Padłeś? No to sobie poleż

Chyba każdy z nas wie, jak smakuje porażka. A nawet jeśli jeszcze nie doświadczyłeś tego uczucia, to nie łudź się – prędzej czy później dopadnie i Ciebie. Jeśli jesteś człowiekiem, który co chwilę podejmuje nowe wyzwania to musisz być gotowy na niepowodzenie. Ono czeka na każdym kroku. Nawet gdy wkładasz w pracę całe swoje możliwości może się okazać, że któregoś dnia dałeś z siebie za mało. A porażka to bezczelnie wykorzysta i zamknie Ci przed nosem drzwi do sukcesu. Jeśli już o nie uderzysz i upadniesz to nie wstawaj od razu. Poleż chwilę i pozwól, by niepowodzeniom znudziło się czekanie na Ciebie.


Wierzę, że coraz więcej ludzi zamienia swoje bierne egzystowanie na aktywne życie. Szukamy celów, nagle odnajdujemy marzenia – i brniemy do przodu. Czasami mamy łatwy start, a nawet resztę drogi. Czasami dopiero pod koniec dopada nas strach, że nie zdołamy dotrzeć do końca i próbujemy wciąż od nowa, a tak naprawdę nie posuwamy się dalej nawet o milimetr. Innym znów razem już od samego początku natrafiamy na klęskę. Ale każda kolejna sprawia, że przyzwyczajamy się do nich i po upadku robimy przewrót w przód i biegniemy dalej. Jednak gdy upadamy kolejny raz i nie jesteśmy już w stanie powiedzieć który – wtedy coś zmienia się w naszym myśleniu. Zastanawiamy się czy nasze przedsięwzięcie ma sens, patrzymy z zazdrością na tych, którym się udaje i coraz częściej myślimy o tym, żeby się poddać. Co prawda natrafiając na kolejne porażki i mając już doświadczenie w ich pokonywaniu, przechodzimy dalej, ale… To nie to samo. Nasz stary nawyk mówiący: „podnieś się i biegnij do przodu” nie ma już tej wielkiej, motywującej siły. Robimy to po prostu z przyzwyczajenia, ale ta rutyna prowadzi do wypalenia. Nie zastanawiamy się już nad tym, co chcemy osiągnąć tylko brniemy dalej, bo tego nauczyliśmy się wcześniej. Jednak to zaczyna przynosić coraz mniejsze efekty, a czasami nawet zupełnie odwrotne do tych, których się spodziewaliśmy. A w końcu stajemy w miejscu i kompletnie pozbawieni siły nie wiemy, co robić. Ja podpowiadam: wystarczy poleżeć.
Czasami warto po kolejnej porażce dać sobie chwilę odpoczynku. Zastanowić się, dlaczego wyszło tak a nie inaczej, przemyśleć, co możemy poprawić. Ale zróbmy to na spokojnie. Pogódźmy się z niepowodzeniem i nie pozwólmy mu do nas powrócić. A gdy już będziemy czuli, że nadszedł czas, by iść dalej, po prostu podnieśmy się i ruszmy do przodu – mądrzejsi i silniejsi. Ale przynajmniej zmotywowani i tak samo jak na starcie pełni nadziei, że się uda.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s